Czy ziemniaki są zdrowe?
Czy wyobrażacie sobie życie bez ziemniaków? Nie? No właśnie. Niemal w każdym polskim domu jada się je na co dzień. Gromadzi na zimę. A przecież nie zawsze tak było…
Historia ziemniaka
Pierwsze bulwy ziemniaczane przywieźli do Europy w 1565 roku Hiszpanie, powracający z Ameryki Północnej. Jednakże podróżnicy niewiele wiedzieli o uprawie ziemniaków i ich zastosowaniu. Początkowo próbowano więc jeść dojrzałe jagody ziemniaka gotowane w cukrze, ale ich obrzydliwy smak sprawił, że roślina ta popadła szybko w niełaskę. Dopiero odkrycie walorów smakowych bulw ziemniaka zapoczątkowało jego trwającą do dziś karierę.
Ziemniak należy do najstarszych roślin uprawnych. Indianie, którzy podarowali bulwy tej rośliny hiszpańskim podróżnikom, uprawiali ją z wielkim powodzeniem już przed tysiącami lat. Dziś w Europie pola obsadzone ziemniakami zajmują przeszło 13 min hektarów.
Nie marnujmy ziemniaków! – radzą znane autorytety żywienia i medycyny. My zaś marnujemy to, co w nich najwartościowsze z punktu widzenia racjonalnego odżywiania. A najwartościowsza w bulwach ziemniaczanych jest warstwa tuż pod skórką. A zresztą i sama skórka, jako warstwa korkowa, też jest bardzo przydatna dla organizmu.

Jak jeść ziemniaki aby były zdrowsze?
W Stanach Zjednoczonych (i nie tylko) ziemniaki jada się trochę inaczej. Gładkie, zdrowe bulwy po umyciu zawija się w lekko natłuszczoną folię aluminiową i piecze w piekarniku, po czym konsumuje się je wraz ze skórką. Tak przygotowane ziemniaki można przekrawać na krzyż, dodając odrobinę masła bądź soli. Jednak do takiego pieczenia nadają się wyłącznie najwartościowsze odmiany ziemniaków, o gładkiej, niepomarszczonej skórce, starannie i niezbyt długo przechowywane.
W czasie pieczenia ziemniaków w alufolii większość zgromadzonych pod skórką składników odżywczych wędruje do ich wnętrza. Dzięki temu miąższ ziemniaczany zostaje wzbogacony między innymi o 22% potasu! Także podczas gotowania na parze ziemniaki tracą niewiele składników pokarmowych. Natomiast prawdziwym marnotrawstwem jest długie moczenie w wodzie wcześniej obranych ziemniaków. W ten sposób postępuje się w wielu restauracjach. Toteż nic dziwnego, że podawane tam ziemniaki są wyjątkowo niesmaczne.
Skarbnica witaminy C
Lekarze i specjaliści od żywienia już dawno stwierdzili, że w polskich domach to właśnie ziemniaki są najlepszym, najbardziej powszechnym źródłem witaminy C, i to przez okrągły rok. Oczywiście, najwięcej zawierają jej jesienią – około 30, a nawet 40 mg, czyli mniej więcej tyle, ile w soku ze 100 g cytryny. Oczywiście, w miarę upływu czasu witaminy C ubywa i wiosną bulwy ziemniaczane mogą jej mieć nawet i 10 razy mniej. Najwięcej witaminy C jest zmagazynowane tuż pod skórką. Zatem jeśli niezręcznie i grubo obieramy ziemniaki, witamina ta wędruje do śmieci. Co za strata!
Podobne wpisy:
- Czy spożywanie tłuszczów jest zdrowe?
- Zdrowe produkty, czyli co warto jeść
- Co zrobić, aby skóra była gładka i miękka? Zdrowe odżywianie i witaminy.



