• POLECANE PRODUKTY:
  • Acnezine
  • Revitol Hair Removal
  • Hoodia Gordoni Plus
  • Rio Laser Hair

Archiwum kategorii: ‘Zdrowe odżywianie’

Na co wpływa cynk?

15 gru
Autor: Daria

Łapiesz infekcje, jesteś podatna na wirusy, masz kłopoty z koncentracją, wypadają ci w łamią się paznokcie? Objawy te mogą oznaczać, że w twoim organizmie jest za mało cynku.

Niedobór cynku bywa przyczyną wielu schorzeń. Brak apetytu, suchość w ustach, trądzik i inne choroby skóry, zmniejszenie popędu seksualnego, utrata smaku i węchu, pogorszenia pamięci, uczucie znużenia, obniżenie tolerancji na alkohol. To niektóre z wielu symptomów deficytu tego mikroelementu.

Cynk jest minerałem występującym w organizmie w ilościach śladowych (1,5-2,2 g). Do niedawna bagatelizowano jego wpływ na zdrowie. Badania wykazały, że odgrywa w organizmie ważną rolę. Mimo że jest go niewiele, wchodzi w skład około 70 enzymów, uczestniczących w przemianach komórkowych. Jest niezbędny w syntezie białka oraz kwasów nukleinowych. Pobudza działanie gruczołów wydzielania wewnętrznego, zwłaszcza grasicy, odpowiedzialnej za odporność organizmu, gruczołów płciowych i trzustki, kieruje kurczliwością mięśni. Wzmacnia układ odpornościowy i system nerwowy. Poprawia sprawność intelektualną mózgu i zapobiega demencji starczej. Chroni plamkę żółtą oka przed zmianami zwyrodnieniowymi.
Pomaga w leczeniu bezpłodności mężczyzn i reguluje zaburzenia miesiączkowe. Wspomaga leczenie cukrzycy, depresji i schizofrenii. Przyspiesza gojenie ran. Ma właściwości odmładzające. Jako przeciwutleniacz chroni komórki przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Dostarczając organizmowi cynku, „cynkujemy” nasze komórki, podobnie jak stalowe rury, żeby zapobiec ich korozji.

Większość z nas cierpi na niedobór cynku. Według Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, spożywamy zaledwie 2/3 dziennej normy. Niełatwo dostarczyć go w codziennej diecie, jego źródłem są nieliczne produkty. Kiedyś – warzywa, dziś, ze względu na stosowanie nawozów sztucznych, zawierające go coraz mniej. Kopalnią cynku są owoce morza, ostrygi i małże, oraz wątroba wołowa. Zawierają go warzywa strączkowe, kapusta, ogórek, seler, ciemne mięso indyka, polędwica wołowa i kurze wątróbki, ciemny ryż, jajka, orzeszki ziemne, ziarna gorczycy, dyni i słonecznika, kiełki pszenicy, czosnek oraz drożdże, zwłaszcza piwne.

Warzywa najlepiej jeść na surowo, zawarty w nich cynk występuje w postaci soli mineralnych, rozpuszczających się w wodzie. Tylko niewielka ilość cynku jest przez organizm przyswajana. Sporo spożywanych przez nas produktów utrudnia wchłanianie tego mikroelementu, są to: cukier, błonnik oraz produkty wzbogacone w żelazo i miedź. Zachowajmy umiar w jedzeniu otrąb, ponieważ bardzo dużo w nich błonnika.

W jaki sposób zdrowo się odżywiać? Jakie jedzenie kupować i nie wydawać fortuny?

21 paź
Autor: Daria

Jeśli są Państwo zainteresowani  poprawą diety to niżej przedstawione porady na temat zdrowego żywienia oraz zamieszczona lista zakupów z pewnością choć w minimalnym stopniu Państwu pomoże.

Zrównoważona dieta
Najzdrowszą dietą zarówno dla dorosłych jak i dzieci jest spożywanie żywności ze wszystkich grup żywieniowych. Dieta ta zawiera różnorodne owoce, warzywa, całe ziarna, białka i tłuszcze. Jest to najlepszy sposób, aby uzyskać wszelkie potrzebne składniki odżywcze przy jednoczesnym kontrolowaniu spożycia kalorii.

Śniadanie
Prawdopodobnie słyszeliście wyrażenie „Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia.” -pod wieloma względami jest. Dorośli, którzy jedzą śniadanie są w stanie skupić się lepiej w ciągu dnia i mają rzadszy przyrost masy ciała prze okres swojego życia. Dzieci, które jedzą śniadanie zazwyczaj osiągają lepsze wyniki w szkole niż te, które nie spożywają śniadań.

Zamiast jedzenia słodkich płatków śniadaniowych, spróbuj podać coś pożywnego, co pomoże utrzymać poziom energii poprzez cały dzień. Skoncentruj się na spożywaniu produktów z całego ziarna zbóż. Nie zapomnij o całych owocach lub sokach owocowych, mleku i przetworach mlecznych.

Zdrowe przekąski
Przekąski są ważną częścią plan zdrowego odżywiania. Pomyśl o przekąskach jak o miniaturowych posiłkach, dzięki którym można dodać ważne składniki odżywcze niezbędne w dobrej diecie. Ważne jest aby pilnować stałych godzin przekąsek, a jeść przed czasem tylko wtedy kiedy jest się bardzo głodnym. Najbardziej polecane są świeże owoce, warzywa, suszone owoce, krakersy i orzechy, które można jeść przy biurku w pracy lub w samochodzie. Przekąskę bierz zawsze ze sobą do torebki/walizki.

Lunch

Obiad dla osób które starają się trzymać zdrowej diety może być najtrudniejszym posiłkiem, ponieważ jest to pora dnia, w której przeważnie znajdujemy sie z dala od domu. Zabranie ze sobą pożywienia, które doda nam energii o tej porze dnia jest najlepszym rozwiązaniem.

Przykładowy lunch może zawierać w sobie:

  • Kanapki na chlebie pełnoziarnistym z indykiem bądź warzywami
  • Marchewkę
  • Plastry ogórka
  • Owoce w całości bądź pokrojone w plasterki
  • 100%  sok owocowy
  • Zupa jarzynowa
  • Krakersy, precle
  • Sałatka z ulubionym sosem

Obiad
Przygotowanie obiadokolacji w domu może zaoszczędzić dużo pieniędzy i jest to świetny sposób, aby zapewnić swojej rodzinie dobre jedzenie. Spróbuj ugotować duże partie ulubionych potraw, a następnie zamroź resztki do późniejszego wykorzystania. Resztki mogą być zamrożone lub chłodzone w pojedynczych pojemników służących, w których mamy wydzielone porcje.

Plan posiłków – przykładowe menu na jeden dzień posiłków dla jednej osoby.

Śniadanie

  • Jedna szklanka płatków owsianych gotowanych
  • Jedna/pół szklanki świeżych, pokrojonych lub puszkowanych brzoskwiń
  • Jedna szklanka mleka lub wzbogacone przetwory mleczne, np. jogurt z mussli.

Drugie śniadanie

  • Jedna łyżka masła orzechowego (nie czekoladowego) umieszczona na plasterkach jabłka.

Lunch

  • Kanapka z dwóch kromek chleba pełnoziarnistego z mięsem indyka i z dodatkiem ulubionych warzyw
  • Marchewka
  • Sześć do ośmiu pomidorków cherry
  • Jeden średni banan

Podwieczorek

  • Kubek zupy pomidorowej
  • Pięć krakersów z pełnego ziarna

Obiad

  • Plasterki pomidora i ogórka
  • 100g filetu z łososia
  • Ulubiony dressing
  • Dwie kromki chleba pełnoziarnistego
  • Jedna filiżanka ulubionej zupy

Jeśli jesteś na początku swojej diety i wprowadzania zmian żywieniowych, zaplanuj posiłki na tydzień w przód. W ten sposób można utworzyć listę zakupów, które spełnia Twoje potrzeby. Planowanie z wyprzedzeniem uniemożliwi zakup ilości którą zdążymy zjeść i która na dniach nie ulegnie popsuciu. Jest to też dobra forma panowania nad domowym budżetem. Zaoszczędzimy nieco grosza wiedząc, że ze składników, które mamy w domu możemy wykonać dobrą potrawę i nie musimy korzystać z fast foodów, kiedy nasz brzuch zacznie domagać się jedzenia.

Oto kilka porad na oszczędność czasu i pieniędzy w sklepie spożywczym:

  • Nigdy nie rób zakupów kiedy jesteś głodny. W ten sposób istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że wyjdziesz ze sklepu z wieloma niepotrzebnymi i mniej pożywnymi produktami.
  • Utrzymywanie bieżącej listy zakupów, które należy zakupić jest dobrym sposobem dla zapominalskich. Dzięki temu znacznie skraca się czas na wycieczki do sklepu spożywczego.
  • Uporządkowanie listy według  rozkładu półek w sklepie. Udajemy się tylko w te regały przy których mamy zamiar robić zakupy. To oszczędza czas i eliminuje konieczność chodzenia po całym sklepie. Nie widząc kuszących „promocji” w innych niż interesujące nas działy nie ulegamy pokusie zakupów.
  • Jeśli martwisz się o produkty warzywne, które mogą szybko się popsuć zaopatrz się w marchew, brokuły, cebulę, kapustę czy brukselkę i przechowuj je w lodówce.
  • Niektóre owoce możesz kupować zielone, np. banany i pozwolić im dojrzewać w temperaturze pokojowej.
  • Jeśli żyjesz w pojedynkę lub małej rodzinie, zamrażaj chleb aby zachować jego świeżość na dłużej.
  • Zamrażaj warzywa. Mrożonki można stosować jako dodatek do zup, gulaszu, zapiekanek. Rzeczy magazynowane w zamrażarce dobrze jest dzielić na porcje a następnie wyciągać tylko tyle ile w danym momencie potrzebujemy.


Planując i przewidując swoje zakupy a zarazem wydatki opanujesz nie tylko swój sposób żywienia ale także finanse. Jeśli uważasz, że potrzebujesz indywidualnej pomocy, przy tworzeniu posiłków i planowaniu zakupów, zgłoś się do poradni dietetycznej. Odpowiednio wykwalifikowane osoby za cenę przeciętnie 50zł doradzą co warto jeść a czego lepiej unikać.

Niezbędne witaminy

4 paź
Autor: Daria

Witaminy i składniki mineralne odgrywają we wszystkich procesach przemiany materii kolosalną rolę. Ponieważ organizm na ogół nie potrafi ich sam syntetyzować, muszą być dostarczane z zewnątrz. Gorzej, bo niektórych z nich (np. witaminy C) nie potrafimy nawet magazynować w dostatecznej ilości i aby utrzymać zdrowie trzeba je dostarczać codziennie i to przez całe życie.

Ich brak prowadzi najczęściej do śmierci, ich niedobór do poważnych chorób czy dolegliwości… Przypomnijmy tylko dwa przykłady. Ktoś obliczył, że liczba marynarzy, którzy ponieśli śmierć z powodu braku witaminy C podczas pływania na morzach (nie wiedzieli, że odrobina tej witaminy jest konieczna, by nie chorować na szkorbut) jest większa niż liczba wszystkich tych, którzy zginęli w wojnach morskich.

I drugi przykład. Jodu potrzebujemy, jak to mówią, „mniej niż brudu pod jednym paznokciem”, a mimo to, gdy go nie ma lub jest zbyt mało, to rodzą się dzieci niedorozwinięte, a dorośli chorują na tarczycę.
Błonnik jest też dla nas konieczny, o czym zresztą wiemy dopiero od niedawna. Uważa się, że wiele tzw. chorób cywilizacyjnych, jak uchyłki jelit, chroniczne zaparcia, itp., jest spowodowanych właśnie niedoborem tego składnika. Nie podlega on przemianie materii, nie dostarcza energii, jest niestrawny, ale służy naszym jelitom, jako materiał wypełniający i odgrywa ważną rolę mechaniczną.
Woda również nie dostarcza energii i nie podlega przemianie materii. A jednak… jak jest ważna!

Przede wszystkim ciało dorosłego człowieka składa się w ok. 70% z wody, a niemowlęta mają jej nawet ok. 90%. Wchodzi ona w skład wszystkiego, co jemy. W owocach i warzywach bywa jej do 98%, w chudym mięsie 70-75%. Woda — ten eliksir życia — znajduje się we krwi, limfie i płynie komórkowym. Jest konieczna przy przemianie materii, stwarzając odpowiedni roztwór, w którym się te procesy dokonują. Przenosi substancje z jednego miejsca naszego ustroju w drugie, usuwając przy tym związki niepotrzebne. Pomaga wątrobie i nerkom. Bez wody człowiek zginąłby po 3 dniach, bez jedzenia — po kilku tygodniach.

Woda, wyparowywana przez naszą skórę i podczas oddychania, chroni organizm przed przegrzaniem. W normalnych warunkach człowiek musi dostarczyć organizmowi 1,5 —3 l wody dziennie, a przy wysiłkach fizycznych i poceniu się jeszcze więcej. Obliczono, że maratończycy potrzebują 10 l wody, aby utrzymać organizm w normie.
Na szczęście mamy doskonały sygnał alarmowy, gdy nam brak wody. Jest nim pragnienie. Ale warto dodać, że pocąc się tracimy z organizmu nie tylko wodę, ale i różne składniki mineralne, głównie sól. Toteż, aby ugasić naprawdę silne pragnienie, lepiej pić słoną wodę, zamiast słodkiej.

Dlaczego potrzebujemy węglowodanów?

4 paź
Autor: Daria

Tłuszcze i węglowodany są to główni dostawcy energii. Naturalnie, że i białko, dostarczane w nadmiarze, może być zamienione na energię, ale jest to najwyższy stopień niegospodarności. Białko wszędzie na świecie, nie tylko U nas, jest bardzo drogie, więc jako źródło energii byłoby zbyt kosztowne.

Tłuszcze i węglowodany dostarczają taniej „siły napędowej” dla wszystkich funkcji organizmu. Zastępowanie ich białkiem byłoby w przybliżeniu takim samym nonsensem, jak np. używanie do samochodu czystego spirytusu rektyfikowanego, zamiast benzyny. Przy czym porównanie to nie jest najszczęśliwsze, bo białko buduje, a tłuszcz i węglowodany powinny być spalone, ponieważ ich niezużyty nadmiar odłoży się, jako nasz własny tłuszcz zapasowy. Zwykle niepotrzebny, a nawet unieszczęśliwiający.

Magnez i jego zalety zdrowotne

4 paź
Autor: Daria

Czy wiesz, że gotowanie powoduje stratę 30-75% tego pierwiastka? Dlatego warzywa i owoce najlepiej jeść na surowo. Magnez jest lepiej przyswajany w środowisku kwaśnym i z białkiem zwierzęcym, dlatego kaszę gryczaną dobrze jeść np. z gulaszem. Wchłanianie magnezu utrudnia środowisko zasadowe (np. soki owocowe), alkohol, nasycone kwasy tłuszczowe, nadmiar wapnia i fosforu. Chorzy na nerki nie powinni brać magnezu bez skonsultowania się z urologiem. Magnez może też zmniejszyć skuteczność leczenia tracyklinami. Dlatego lekarz musi wiedzieć, że przyjmujemy preparaty z magnezem.

Nasze ciało jest znacznie bardziej skomplikowaną fabryką niż reaktor atomowy. Musi wytworzyć dużo energii, żeby podtrzymać wszystkie procesy życiowe. Magnez pomaga uwalniać ją z białek, węglowodanów i tłuszczów.

Dodatkowo magnez:
Chroni serce. Tam, gdzie ludzie mają w kranach tzw. twardą wodę bogatą w magnez, rzadziej zdarzają się problemy z układem krążenia naukowcy przypuszczają, że gdyby wszyscy pili taką wodę, liczba śmiertelnych chorób serca zmniejszyłaby się. W Londynie (gdzie jest twarda), w porównaniu z Glasgow (o miękkiej wodzie), ludzie o połowę rzadziej mają zawały. „British Medical Journal” informuje, że wstrzyknięcie magnezu natychmiast po ataku serca ocaliło życie wielu chorym. Wiadomo, że magnez zapobiega odkładaniu się cholesterolu ser.mach krwionośnych i tworzeniu się w nich zakrzepów. Ponadto rozkurcza je i obniża ciśnienie, w rezultacie zapewnia większy dopływ natlenionej krwi do serca. Magnez nie tylko zapobiega chorobom serca wspomaga ich leczenie. Podaje się go dożylnie osobom po zawale (przeciwdziała niebezpiecznej arytmii). Jeśli w organizmie brakuje magnezu, ściany naczyń krwionośnych mogą się obkurczać, a to prowadzi do wzrostu ciśnienia krwi. Dlatego osobom z nadciśnieniem zaleca się jedzenie produktów bogatych w magnez.
Uspokaja. Stabilizuje funkcje układu nerwowego i usprawnia pracę szarych komórek. Poprawia pamięć, myślenie, równowagę psychiczną.
Przy niedoborze magnezu stajesz się nadpobudliwa, agresywna, masz kłopoty z koncentracją.
Wzmacnia mięśnie. Wapń powoduje ich skurcz, a magnez rozkurcz. Jeśli istnieje równowaga pomiędzy tymi pierwiastkami, mięśnie zachowują właściwe napięcie i moc. Gdy magnezu jest za mało. stają się słabsze, stąd bolesne skurcze, drżenie powiek.
Buduje kości i zęby. W połączeniu z wapniem i witaminą D buduje| kości i zęby. Pod warunkiem, że dostarczy się go organizmowi dwa razy mniej niż wapnia. Jeśli więc jesz dużo produktów bogatych w magnez albo zażywasz suplementy, musisz też zwiększyć w diecie ilość wapnia. Kiedy magnezu zaczyna brakować, organizm czerpie go z kości i zębów, żeby dostarczyć ważnym narządom, zwłaszcza sercu. Wtedy słabnie obrona np. przed osteoporozą czy próchnicą.
Łagodzi kobiece dolegliwości. Magnez zapobiega niektórym objawom zespołu napięcia przedmiesiączkowego: bólom i zawrotom głowy, apetytowi na słodycze, wahaniom nastroju.
Chroni organizm przed pierwiastkami toksycznymi
(np. ołów, kadm, rtęć), znajdującymi się w warzywach i owocach pochodzących z terenów skażonych.

Gdy jest go za mało…
Niewiele go trzeba – wystarczy 300-400 mg dziennie. Mimo to wielu z nas nie dostarcza organizmowi dostatecznej porcji magnezu. Trudno to odkryć, bo przez dłuższy czas niedoborowi tego pierwiastka nie towarzyszą żadne dolegliwości, więc jego rozpoznanie może być trudne. Jeśli jednak dopadną cię: nagłe zawroty głowy, utraty równowagi, drganie powiek, drętwienie kończyn, skurcze łydek w czasie snu, wypadanie włosów, łamliwość paznokci, puchnięcie dziąseł, próchnica zębów, zwiększone zmęczenie podczas wysiłku fizycznego, bezsenność, pocenie się w nocy, koszmarne sny, bóle głowy, kołatanie serca, nagłe zmiany nastrojów, depresja, wrażenie ociężałości, zaburzenia pamięci i koncentracji, niepokój, kłopoty z oddychaniem, osłabienie odporności, a u dzieci także zaburzenia wzrostu – koniecznie zbadaj poziom magnezu we krwi.

Najczęstszą przyczyną niedoboru jest dieta, w której dominują produkty mocno przetworzone, czyli biała mąka, ryż, makaron, cukier, konserwy – są niemal pozbawione tego minerału.

Kolejne powody to stres, intensywna praca, ćwiczenia fizyczne, które zwiększają zużycie tego pierwiastka przez organizm. Wówczas tracisz apetyt, miewasz nudności, biegunki. Mięśnie słabną, drgają powieki, łapią cię skurcze mięśni łydek. Życie uprzykrza ci kołatanie serca, bezsenność. Stajesz się nerwowa, kłótliwa, mniej odporna na infekcje. Kawa, alkohol, środki odwadniające wypłukują magnez. Warto też pamiętać, że jego wydalanie zwiększają również słodycze, natomiast dieta bogata w tłuszcze zmniejsza wchłanianie.

Przedawkowanie
Przedawkowanie magnezu jest niemożliwe, jeśli dostarczamy go organizmowi wyłącznie w jedzeniu. Może się zdarzyć wyłącznie przy suplementacji i może powodować nieprawidłowe funkcjonowanie nerek oraz przewodu pokarmowego.
Przyswajanie magnezu w diecie jest najskuteczniejsze, gdy dostarczany jest do organizmu
w małych dawkach oraz gdy ilość wapnia zawarta w pokarmach jest dwukrotnie większa
od ilości magnezu.

Gdzie go szukać?
• mak, fasola sucha – 500 mg
• kakao – 440 mg
• kasza jaglana i jęczmienna – 270-290 mg
• soja i mączka sojowa – 250-290 mg
• orzechy ziemne – 240 mg
• kasza gryczana prażona – 220 mg
• gorzka czekolada – do 200 mg
• orzechy włoskie i laskowe – 130-230 mg
• groch – 120-180 mg
• płatki owsiane – 130 mg
• jabłka ze skórką – 104 mg
• ser z mleka chudego – 100 mg
• jeden banan – 60 mg
• warzywa świeże – do 30 mg
• pieczywo razowe – 20-80 mg

Ilość magnezu podana wyżej zawarta jest w 100g produktu.

Jak wspomagać swoją pamięć?

3 paź
Autor: Daria

Sztuka zapamiętywania potrzebna jest nie tylko uczniom. Dzięki temu, że mózg rejestruje codzienne wydarzenia, możemy normalnie funkcjonować. Z wiekiem jednak pamięć potrafi szwankować. Co zrobić, żeby nas nie zawiodła?

Zapomniałaś o ważnym spotkaniu? A może wyleciał ci z głowy telefon koleżanki? Kłopoty z pamięcią mogą przydarzyć się każdemu niezależnie od wieku, więc nie wpadaj w panikę, jeśli czasem zapomnisz, gdzie położyłaś kluczyki. Nie denerwuj się, jeśli nie wchodzą ci do głowy nowe słówka albo gdy masz kłopoty z koncentracją. Lepiej zastanów się, jak to zmienić. Są sposoby, które pozwolą ci utrzymać jasność umysłu przez długie lata.

Mądra dieta

Istnieje ścisły związek pomiędzy odżywianiem a sprawnym działaniem mózgu. Może trudno w to uwierzyć, ale z każdych pięciu łyżek zjadanego pożywienia jedną „pochłania” mózg. Co powinno się na niej znaleźć, żeby sprawnie działał? Przede wszystkim glukoza. Ale nie znaczy to, że masz objadać się słodyczami. Możliwości intelektualne poprawia glukoza, która pochodzi z węglowodanów złożonych. Uwalnia się z nich pomału, dzięki czemu organizm może stopniowo z niej korzystać, zapewniając sprawność mózgu na stałym poziomie. Dobre węglowodany znajdziesz w razowym chlebie, gruboziarnistych kaszach, brązowym ryżu, warzywach, owocach świeżych i suszonych, pestkach, ziarnach, orzechach. Aby paliwo dostarczane było do mózgu na stałym poziomie, trzeba je jeść 5 razy dziennie w małych porcjach. Mózg potrzebuje lecytyny, bo wspomaga zapamiętywanie i odtwarzanie faktów. Zapobiega odkładaniu się cholesterolu w naczyniach krwionośnych i powstawaniu miażdżycy, gwarantując sprawne myślenie. Zjedz codziennie kilka orzechów, dodaj do kanapki kiełki, włącz do jadłospisu soję.

Nie żałuj sobie pomidorów, grejpfrutów, pomarańczy – są doskonałym źródłem potasu, który umożliwia transmisję impulsów nerwowych, poprawiając koncentrację i zwiększając zdolność myślenia. Litr soku pomidorowego pokrywa zalecaną dzienną dawkę. Znajdziesz go też w suszonych morelach, figach, bananach, w ziemniakach, awokado, ale zjedzeniem tych produktów nie wolno przesadzać, bo są kaloryczne.

Jeśli chcesz mieć dobrą pamięć, przynajmniej 2 razy w tygodniu sięgnij po tłuste ryby, najlepiej morskie. Dostarczają cennych kwasów omega-3, które poprawiają ukrwienie mózgu i przepływ bodźców nerwowych między szarą i białą substancją. Od tego czy systematycznie uzupełniamy poziom omega-3 w organizmie, zależy sprawność myślenia, rozumienia, zapamiętywania i kreatywność przez całe życie. Osoby, które jedzą dużo ryb, w starszym wieku mają bystry umysł, rzadziej zapadają na chorobę Alzheimera i demencję.

Dieta powinna być bogata w żelazo (bierze udział w dotlenieniu mózgu), cynk, witaminy A, C i E (chronią przed niszczącym działaniem wolnych rodników, poprawiając sprawność intelektualną i zapobiegając demencji) oraz witaminy z grupy B (regulują metabolizm przekaźników nerwowych odpowiedzialnych za pamięć). Włącz do diety fasolę, groch, chude mięso i owoce morza. Pamiętaj, że pamięć wzmacnia surowa marchewka i sok z ananasa. Nie wolno natomiast przesadzać z kawą, mocną herbatą, colą, ponieważ, tak jak alkohol i nikotyna, niszczą potrzebne dla umysłu składniki, a jeśli się je pije w nadmiarze – osłabiają koncentrację. Wybierz wodę mineralną, herbaty zielone, ziołowe, owocowe oraz świeżo wyciskane soki z owoców i warzyw. Pozytywne działanie mają imbir i kminek. Poprawiając dokrwienie mózgu, zwiększają sprawność myślenia.

Jeśli pijesz dużo kawy, jesz produkty wysoko przetworzone, nie lu­bisz ryb, po warzywa sięgasz od święta, masz ciężki okres w pracy lub uczysz się do egzaminu albo po prostu trudno ci się skoncen­trować, możesz ratować się preparatami roślinnymi wspomagają­cymi pamięć, które zawierają lecytynę, magnez, korzeń żeń-szenia czy wyciąg z miłorzębu japońskiego. Trzeba jednak pamiętać, że suplementy diety nie zastąpią zdrowego stylu życia.

Więcej ruchu!

Nawet najzdrowsze posiłki nie pomogą w zachowaniu sprawnej pamięci, jeśli nie będziesz się ruszać. Trzeba regularnie uprawiać jakiś sport, najlepiej na świeżym powietrzu. Wyjdź na rower, rolki, biegaj, pływaj albo graj w tenisa. Odpoczywając aktywnie, zwiększysz przepływ krwi w mózgu i dotlenisz szare komórki. Dzięki dużej dawce tlenu mózg jest lepiej odżywiony, a znajdujące się w każdej komórce ośrodki energetyczne szybciej się rozmnażają. To poprawia koncentrację, pamięć i sprawność myślenia. Na skutek ruchu zwiększa się też liczba połączeń międzykomórkowych, poprawiając zdolność uczenia się, kreatywność i przedłużając młodość mózgu.

Ćwicząc, pozbywasz się nadmiaru hormonów stresowych, które odbierają motywację i niszczą pamięć. Jeśli wybierzesz taką aktywność, która sprawia ci przyjemność, zwiększysz produkcję hormonów szczęścia (endorfin), a to pomoże ci radzić sobie ze stresem. Jesteś ze sportem na bakier? Codziennie wyjdź na półgodzinny spacer, a w weekend wybierz się z rodziną na dłuższą wyprawę za miasto. Spaceruj energicznym krokiem, głęboko nabierając powietrza w płuca. Zwykły spacer można zamienić na modny marsz z kijkami (nordic walking). Pamiętaj, że mózg jest zdolny do maksymalnego wysiłku przez 40-45 minut. Gdy czujesz zmęczenie, wyjdź na chwilę na dwór, wykonaj kilka prostych ćwiczeń albo przynajmniej zrób kilka głębokich oddechów przy otwartym oknie – to poprawi koncentrację i mózg będzie pracował wydajniej.

Śpij i śnij

Nie bez powodu natura przeznaczyła jedną trzecią długości życia na sen. Podczas snu w organizmie zachodzą przemiany tak ważne dla naszej równowagi fizycznej i emocjonalnej, że gdy jest go za mało, odbija się na naszej kondycji fizycznej i psychicznej. Rozdrażnienie, osłabienie pamięci i dekoncentracja to skutki niedosypiania.

Sen odbudowuje połączenia między komórkami nerwowymi, co służy uczeniu się i zapamiętywaniu. Nocny odpoczynek zapewnia umysłowi dotlenienie i odprężenie. Pozwala uporządkować szum informacyjny, który nas atakuje w ciągu dnia, wymazuje z pamięci zbędne materiały. Dzięki temu rano lepiej myślimy i łatwiej zapamiętujemy nową wiedzę. Dlatego, jeśli chcesz cieszyć się bystrością umysłu, nie zarywaj nocy. Zapotrzebowanie organizmu na sen jest sprawą indywidualną. Ale przyjmuje się, że ludzie młodzi i w sile wieku do pełnego zregenerowania potrzebują średnio 7-8 godzin odpoczynku. Najlepszą dla nas porę na sen wyznacza zegar biologiczny. Bije u wszystkich w tym samym rytmie dzień/noc, ale jedni lubią się kłaść wcześnie i wcześnie wstają, a nocne marki chodzą spać późno i odsypiają w dzień. Specjaliści uważają jednak, że najlepiej kłaść się przed północą, bo między godziną 22.00 a 4.00 śpimy najmocniej.

Pamięć trzeba ćwiczyć

Znakomita pamięć to efekt treningu. Staraj się jak najczęściej rozwiązywać łamigłówki i krzyżówki, ucz się obcych słówek, zapamiętuj adresy, numery telefonów, dowcipy. Stojąc w kolejce, powtarzaj sobie tabliczkę mnożenia. Czytaj na głos, powtarzaj kilka razy to, co chcesz zapamiętać.

Niektóre elementy zapamiętujemy zmysłem słuchu, inne wzrokowo. Wykorzystując pamięć wzrokową, spróbuj używać tzw. ekranu pamięci. Wyobraź sobie ekran, na nim dane słowo. Chcąc sobie je przypomnieć, automatycznie „zobaczysz” je na swoim ekranie. Uruchom fantazję i szukając skojarzeń, nadaj rzeczy, którą chcesz zapamiętać, nowe znaczenie. Ułóż wierszyk lub historyjkę, których bohaterami są zapamiętywane hasła. Im bardziej będzie zwariowana i dowcipna, tym łatwiej zapamiętasz poszczególne elementy, bo najlepiej zapamiętujemy to, co działa na nasze emocje. Spróbuj w ten sposób zapamiętać 20 wyrazów – to dobre ćwiczenie na poprawienie pamięci. Dobrym sposobem jest zapisywanie informacji na kartkach i rozwieszanie ich w widocznych miejscach. Pisz starannie, dużymi literami, używając kolorowych flamastrów. Im częściej spojrzysz na informacje, które masz zapamiętać, tym większa szansa, że ci się to uda. Możesz zapisać się na kurs trenujący pamięć albo nauczyć się technik relaksacji, wyciszających ćwiczeń jogi lub tai chi. Najlepiej przyswajamy wiedzę w stanie pełnego rozluźnienia. Pamięci nie służy monotonia. Dlatego im ciekawsze prowadzisz życie, poznajesz nowe miejsca, ludzi, rozwijasz swoje zainteresowania i więcej czytasz, tym jest ona sprawniejsza.

Uruchom obie półkule

Zdolność zapamiętywania i kojarzenia informacji zwiększa zsynchronizowana praca obu półkul mózgowych. W osiągnięciu tej zdolności pomogą nieskomplikowane ćwiczenia, np. pisz to samo lewą i prawą ręką jednocześnie pismem lustrzanym (lewą ręką od prawej do lewej strony, prawą od lewej do prawej); świadomie rób lewą ręką to, co zwykle robisz prawą (czesz się, trzymaj kubek); spacerując, staraj się obejmować wzrokiem jak największy obszar (poszerzenie pola widzenia aktywizuje mózg); staraj się wykonać naraz trzy czynności (czytaj książkę, wybijaj takt nogą i przebieraj palcami).

Wpływ gorzkiej czekolady na cerę, czyli jak spowolnić procesy starzenia się skóry.

29 wrz
Autor: Daria

Wpływ czekolady na zmarszczki
Uwielbiasz czekoladę? Jeśli nie możesz się uwolnić od jej podjadania i jednoczesnych wyrzutów sumienia- zmień ją na lepsze! Sięgnij po gorzką czekoladę. Warto wybrać naprawdę dobrą i nieco droższą, aby na początku się nie zniechęcić. Po kilku tygodniach, a być może nawet dniach przywykniesz do nowego, mniej słodkiego smaku.

Dlaczego warto zmienić czekoladę na gorzką? Codzienna porcja tego smakołyku zapobiega powstawaniu zmarszczek, które tworzą się na wskutek szkodliwego działania promieni słonecznych. 

Sprawianie sobie przyjemności, którą nie wątpię jest spożywanie czekolady uchroni skórę przed promieniami ultrafioletowymi zawartymi w świetle słonecznym. Wystarczy zjadać kilka kostek ciemniej czekolady dziennie. Badania naprowadziły lekarzy na trop, że ciemna czekolada może obniżyć ryzyko zachorowania na raka.

Dlaczego gorzka czekolada ma tak dobre właściwości? Otóż jest bogata we flawanole, antyoksydanty występujące naturalnie w ziarnach kakao. Dobra gorzka czekolada posiada ziarna kakaowca jako swój główny składnik. Produkt powinien mieć dużą zawartość kakao, wtedy naprawdę jest wartościowy.

W jaki sposób przeprowadzano badania nad wpływem gorzkiej czekolady na skórę?
Grupa ludzi, dobrowolnie zgłoszonych do badania zjadała codziennie określoną porcję gorzkiej czekolady. Uczestników podzielono na dwie grupy. Pierwsza dostawała wysokiej klasy gorzką czekoladę, pozostali natomiast przysmak uboższy w flawanole. W ten sposób dowiedziono, że dużo lepsze i bardziej cenne właściwości ma czekolada posiadająca wysoką zawartość kakao. Spożywając wysokiej klasy produkty dajemy sobie szansę na ładniejszą i młodszą skórę bez szybko pojawiających się zmarszczek.

Jak zachować szczupłą sylwetkę?

22 wrz
Autor: Daria

Sposób na zachowanie szczupłej sylwetki
Amerykańscy eksperci od spraw żywienia nie rozumieją, dlaczego w wielu krajach, na przykład w Niemczech, mówi się tak dużo o rozmaitych dietach i kuracjach odchudzających. Tam, w Stanach Zjednoczonych, pojęcia takie jak dieta lub kalorie straciły na znaczeniu, odkąd odkryto mechanizm wiodący do utrzymania szczupłej sylwetki. Witaminy i inne biosubstancje nie tylko poprawiają nam samopoczucie i sprawiają, że czujemy się aktywni i zdrowsi, ale również wyszczuplają. „Każdy człowiek może zeszczupleć, nie stosując żadnej diety” – zapewniają nowi specjaliści od smukłości, zwłaszcza w salach wykładowych uczelni kalifornijskich, głównych ośrodkach rewolucji w tej dziedzinie medycyny.

Decydujące są trzy procesy biochemiczne w naszym organizmie. Po pierwsze, tłuszcz zgromadzony na brzuchu i w biodrach musi opuścić te miejsca i przenieść się do krwi, po drugie – dostać się z krwi do komórki, a po trzecie – zostać w tej komórce spalony. Jeśli zawiedzie choćby jeden z tych etapów, nigdy nie zeszczuplejemy, bez względu na stosowane przez nas drakońskie diety.

Zmiany komórek tłuszczowych w przypadku nadwagi
U większości ludzi otyłych trójglicerydy (cząsteczki tłuszczu ) są uwięzione w komórkach tłuszczowych jak w sejfie bankowym. I stale dochodzą tam nowe trójglicerydy, tłocząc się w tych i tak już wypchanych komórkach o brzydkiej żółtawej barwie zamiast wynieść się wreszcie stamtąd raz na zawsze. Jest to sytuacja tym bardziej niekorzystna, że komórki tłuszczowe mogą pomieścić w sobie nieskończenie dużo tłuszczu; u człowieka otyłego są one sto razy większe niż u szczupłego. Mikroskopijnie drobne kluczyki do otwarcia komórek tłuszczowych otrzymują jedynie hormony stresu. Przy każdym stresie organizm potrzebuje nowej dawki energii, a więc tłuszczu jako paliwa. Dlatego nadnercze jest pełne surowców przeznaczonych do produkcji hormonów stresu, na przykład adrenaliny. W momencie głodu, wysiłku fizycznego, zbyt niskiego poziomu cukru we krwi, jednym słowem przy każdym stresie, owe hormony stresu uaktywniają się, śpieszą do komórek tłuszczowych i uwalniają z nich trójglicerydy, które – związane z substancjami białkowymi, albuminami – zostają w efekcie odtransportowane.

Nocą, gdy śpimy, mamy znacznie mniej stresów i ruchu, ale mimo to komórki muszą być stale zaopatrywane w paliwo. Również tutaj natura wpadła na genialny pomysł: hormon wzrostu. Już siedemdziesiąt minut po zaśnięciu gruczoł przysadki mózgowej w międzymózgowiu zaczyna pompować raz po raz mikroskopijnie drobniutkie ilości hormonu wzrostu – nocny hormon stresu – do krwi. Molekuły tego hormonu otwierają komórki tłuszczowe i uwalniają molekuły tłuszczu, aby mogły być wykorzystane do wytworzenia energii. Hormony wzrostu sprawiają, że zwierzęta żyjące na wolności pozostają smukłe i sprawne; dbają też o to, aby tłuszcz nie przebywał zbyt długo w komórkach tłuszczowych, lecz był przetwarzany w energię. Dlatego właśnie ptaki, zwierzyna płowa, zające, wiewiórki i inne zwierzęta tryskają energią od samego rana. Podobnie wygląda to u naszych dzieci. Dzięki działającym w nocy hormonom wzrostu zachowują szczupłą sylwetkę i po przebudzeniu są w formie.

W jaki sposób odchudzić się w nocy, a z rana być w formie?
Gdyby ścisnąć palcami ludzki gruczoł przysadki mózgowej, wytrysnęłoby z niego niewiele więcej niż tylko woda i hormon wzrostu. Dziewięć innych hormonów występuje tam zaledwie w niewielkim stężeniu, można więc wywnioskować, że natura przywiązuje dużą wagę do hormonu wzrostu. Wielu ludzi otyłych, z nadwagą, ma jednak zbyt niski poziom hormonu wzrostu we krwi – a to dlatego, że gruczoł przysadki mózgowej nie jest u nich należycie zaopatrywany, nie istnieje ta aktywna, nocna faza odchudzania. Amerykańscy biochemicy dają w tym miejscu cenną wskazówkę: późnym wieczorem, tuż przed pójściem spać, należy zjeść kęs mięsa, ryby lub drobiu (około 30 g) z całą cytryną. Kto nie może wgryźć się w cytrynę, niech wypije sam jej sok (ale nie taki z butelki kupionej w sklepie!). Z owej kompozycji gruczoł przysadki mózgowej wytwarza całą noc hormon wzrostu i jednocześnie stymulator, hormon ACTH (hormon adrenokortykotropowy). Jest on wyrzucony do krwiobiegu o świcie, kiedy gruczoł przysadki zwalnia tempo wytwarzania hormonu wzrostu. Również ACTH jest hormonem stresu redukującym tłuszcz. Drugi etap na nowej drodze do uzyskania szczupłej sylwetki to wprowadzenie do komórek molekuł tłuszczu krążących we  krwi. Aby osiągnąć ten cel, przemiana materii może dysponować specjalnym wysłannikiem, karnityną, a więc niby witaminą. Karnityna spoczywa sobie w błonie komórki, a gdy dostrzega przepływającą obok molekułę tłuszczu, chwyta ją  i wraz z nią wślizguje się do wnętrza komórki – wprost do mitochondriów. Tam tłuszcz jest przetwarzany w energię i witalność. Należy jednak pamiętać, że bez udziału karnityny i innych substancji tłuszcz nie będzie mógł zostać spalony niedoczynności w komórce; zamiast tego będzie krążył w coraz groźniejszym stężeniu we krwi, a marzenie o smukłej sylwetce pozostanie na zawsze marzeniem. (Więcej informacji o karnitynie – w rozdziale „Karnityna dla utrzymania linii”.)

Otyłość czy smukła sylwetka – to zależy od cząsteczek tyroksyny
Kiedy już molekuły tłuszczu dzięki karnitynie dostaną się szczęśliwie do komórki, muszą jeszcze zostać tam spalone. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy będzie obecny „palacz, który napali w piecach energetycznych”. Ów palacz to tyroksyna; hormon z naszej tarczycy. Niedobór tyroksyny sprawia, że piece pozostają zimne. Dlatego ludzie z niedoczynnością tarczycy wykazują tendencję do otyłości.

Cząsteczka tyroksyny składa się w dwóch trzecich z rzadko występującego pierwiastka śladowego jodu i w jednej trzeciej z tyrozyny, zawartej głównie w mięsie, rybach, drobiu i w chudym serze. Odpowiednia ilość tych surowców w tarczycy sprawia, że ów organ wielkości orzecha włoskiego wytwarza dziennie 100 g tyroksyny. I to wystarcza, aby wszystkie piece w 70 bilionach komórek płonęły dwadzieścia cztery godziny na dobę. Współpraca pierwiastka śladowego z białkiem i jego prosta struktura sprawiają, że molekuła tyroksyny jest bardzo wrażliwa na działanie wolnych rodników. Jest jedną z pierwszych substancji, jakie zostają zaatakowane. U wielu ludzi tylko około 20% wydalonych z tarczycy molekuł tyroksyny dostaje się do komórek. Lekarze popełniają nader często błąd, stawiając diagnozę: „No cóż, pańska tarczyca niestety nie pracuje należycie”. W rzeczywistości ten gruczoł funkcjonuje bardzo dobrze, ale jego hormony są niszczone we krwi i dlatego ich stężenie we krwi odbiega od normy. Molekuły tyroksyny mają specjalnego ochroniarza: witaminę C. Jeżeli spożywamy świeże owoce trzy do pięciu razy dziennie, stężenie witaminy C we krwi rośnie gwałtownie – a w takim środowisku wolne rodniki nie czują się dobrze, co zniechęca je do wędrówki do krwi. Dzięki temu molekuły tyroksyny dostają się do komórek i mogą wreszcie zainicjować spalanie tłuszczu.

W jaki sposób zeszczupleć?
Witamina C i tyrozyna uczestniczą w wytwarzaniu wszystkich hormonów stresu: tyrozyna jako składnik i witamina C jako szef produkcji. W jaki sposób zeszczupleć? Spożywać wiele węglowodanów, ale w ich najzdrowszej formie, a więc owoce, sałatę, warzywa, ziemniaki, produkty z ziarna pełnego oraz ryż naturalny Zabronione są: zwykłe pieczywo, wyroby mączne, ryż oczyszczony, cukier i słodycze, jak również napoje słodzone. Wolno jeść kilka kromek bagietki, na przykład do sałatki; świeże owoce trzy do pięciu razy dziennie, a wieczorem przed pójściem spać kęs mięsa, ryby lub drobiu z całą cytryną. Bezkompromisowi wegetarianie mogą zastąpić mięso chudym serem lub produktami z soi. Ale przecież wegetarianie rzadko wykazują nadwagę.

Dobroczynne właściwości wody – woda źródłem młodości i witalności.

15 wrz
Autor: Daria

Mimo iż woda nie ma zdolności nawilżania skóry, to jest aktywnym składnikiem wielu kosmetyków. Szczególnymi właściwościami odznaczają się wody z niektórych źródeł termalnych. Na czym więc polega ich wartościowość?

Woda termalna, zwana również cieplicą, ma temperaturę powyżej 20°C, a czasem osiąga nawet 70°C. Dzięki bogatej kompozycji mikroelementów, działa jak łagodzący kompres: koi podrażnienia, zmniejsza przesuszenie skóry i leczy schorzenia dermatologiczne. Ponadto pobudza aktywność enzymów i wspomaga mechanizmy systemu obronnego skóry. Ze względu na wyjątkowe właściwości wód termalnych, wykorzystuje się je do produkcji kosmetyków do pielęgnacji skóry suchej, delikatnej i wrażliwej. Znajdziesz je w kremach, mleczkach i balsamach oraz w postaci sprayu, służącego do odświeżania skóry i łagodzenia jej dolegliwości. Dermokosmetyki oparte na wodach termalnych można kupić tylko w aptekach. Są to najczęściej preparaty hipoalergiczne, które pozbawiono środków zapachowych i barwiących dla zminimalizowania ryzyka uczuleń i podrażnień.

Spragniona skóra
Ilość wody w naskórku i w skórze właściwej zwiększa się wraz z głębokością – im dalej od powierzchni skóry, tym wyższa zawartość wody w tkankach.

Skóra właściwa zawiera aż 80% wody, natomiast w naskórku wartość ta spada drastycznie do 10-13%. Na utratę wody narażone są wierzchnie warstwy skóry, które bezpośrednio kontaktują się ze środowiskiem zewnętrznym. Niekorzystnie na skórę działa wiatr, słońce, suche powietrze. Jednak największe straty wilgotności powoduje suche powietrze, o wilgotności mniejszej niż 40%.  Zachodzi bowiem proces, który na zasadzie różnicy ciśnień osmotycznych „wyciąga” wodę ze skóry. Dowiedziono, że dla odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry, względna wilgotność otaczającego nas powietrza powinna wynosić nie mniej niż 40-50%.

Przy tak niskiej zawartości wody w warstwie rogowej naskórka nawet niewielka jej utrata wystarcza, aby odbiło się to niekorzystnie na wyglądzie cery i funkcjonowaniu skóry. Dlatego kosmetyki z wodą termalną aktywnie nawilżają, chroniąc jednocześnie skórę przed utratą wilgoci.

Historia kąpieli

Już Hipokrates stwierdził: „Sposób na utrzymanie ciała w zdrowiu i kondycji jest prosty-wonna kąpiel i pachnący masaż każdego dnia…”.

Już w czasach Starożytnych, rzymskie społeczeństwo korzystało z dobrodziejstw wody.  Kąpiel oprócz codziennego rytuału była także częścią życia towarzyskiego i społecznego.Rzymianie spotykali się w termach, łaźniach i saunach oddanych do życia publicznego. Tam właśnie odpoczywali i oddawali się przyjemności błogiego relaksu.  Najpopularniejsze były kąpiele w gorących źródłach.

Propagowanie idei „zdrowia u źródeł” przeżyło odrodzenie dopiero  w XVIII wieku. Wiele uzdrowisk powstało właśnie na ziemiach, gdzie znajdowały się źródła wód mineralnych.

Dziś SPA to nazwa ośrodków hydroterapii. „Sanusperaquam” opiera się na założeniu, że woda może ukoić lub pobudzić nasze ciało. Dzięki SPA odrodził się kult piękna opartego na holistycznej koncepcji człowieka, w której umysł, dusza, energia i ciało są nierozerwalną całością i gdzie jedyną receptą na piękno, urodę i zdrowie jest zachowanie harmonii pomiędzy tymi elementami.

W luksusowych farmach piękności wykorzystuje się leczące, relaksujące i upiększające działanie wody Są to odpowiednio dobrane zabiegi kosmetyczne, oparte na terapiach wodnych i masażach.

Zabiegi przywracające zdrowie i witalność
- Talasoterapia oznacza leczenie morską wodą (od greckiego thalassa – morze). Pojęcie to pochodzi z Francji, gdzie w 1867 roku zaczęto tak określać lecznicze zastosowanie wody morskiej, piasku, wodorostów, błota i innych substancji pochodzących z morza. Morze to istna tablica Mendelejewa – zawiera wszystkie znane pierwiastka.

Woda morska pod względem zawartości soli mineralnych i mikroelementów podobna jest do płynu owodniowego, czyli naturalnego środowiska, w którym rozwija się płód ludzki.

Dlatego moczenie się w morzu sprzyja wchłanianiu morskich minerałów i pierwiastków śladowych, pobudza krążenie krwi, aktywizuje przemianę materii i przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu. Słona woda jest znakomitym antyseptykiem, lekiem na choroby skórne, a także drobne otarcia i rany. Przy leczeniu chorób skóry i reumatyzmu stosuje się morskie błoto, które zawiera algi i wodorosty.

- Solanki są to kąpiele z użyciem soli z mikroelementami. Działanie kąpieli solankowej polega przede wszystkim na wpływie soli na naskórek i ujścia gruczołów potowych, co w konsekwencji wywołuje silny odczyn ogólny i działa wzmacniająco. Powszechne zastosowanie ma w leczeniu zwyrodnień stawów, nerwobóli, w reumatologii i dermatologii. Poprawia krążenie.

- Sauna fińska (sucha) – sauna o gorącym powietrzu (85-120°C) i stosunkowo niskiej wilgotności powietrza. Zabieg wskazany przy zapalnych chorobach dróg oddechowych i schorzeniach reumatycznych.

- Sauna parowa (łaźnia rzymska) – sauna o wilgotności dochodzącej do 100 proc, lecz niższej temperaturze: 40-50°C. Zabieg intensywnie nawilżający skórę.

- Jacuzzi – odprężający masaż podwodny prowadzony za pomocą specjalnych duszy i podciśnienia .

- Bicze szkockie – ciało masowane jest przy pomocy chłodnego i gorącego strumienia wody. Woda ma odpowiednio temperaturę  37-45°C; 10-20°C. Celem zabiegu jest pobudzenie serca, przyśpieszenie krążenia, regulacja i zahartowanie osłabionego organizmu. Bicze wykonywane są za pomocą dyszy wytwarzającej strumień wody o regulowanej temperaturze i ciśnieniu 3 atmosfer. Regulują układ nerwowy i pobudzają układ krwionośny.

Jak w odpowiedni sposób zażywać lekarstwa?

18 sie
Autor: Daria

Przed jedzeniem czy po posiłku? Rano czy wieczorem? Popić wodą czy mlekiem? Wskazania zależą od rodzaju medykamentu. Od tego, czy się do nich zastosujemy, zależy powodzenie terapii.

Każdy lek to związek chemiczny, czasem kombinacja wielu związków. Podobnie jak wszystko, co zjadamy i wypijamy. Pomiędzy różnymi składnikami pożywienia a preparatami leczniczymi może dochodzić do powstawania reakcji chemicznych, które ni zawsze mogą dobrze wpływać na nasze zdrowie. Mogą być także przyczyną złego samopoczucia, uczuleń czy nieskuteczności odbywanej kuracji.

Łączenie leków z alkoholem może być groźne. Szczególnie niebezpieczne jest picie alkoholu podczas kuracji lekami przeciwdepresyjnymi i nasennymi – może to zaburzać pracę układu krążenia i potęgować stany depresyjne.

Alkohol znosi działanie leków przeciw-padaczkowych i może doprowadzić do nasilonego ataku drgawek. Jeśli pijemy go, zażywając doustne leki przeciwcukrzycowe, narażamy się na niedocukrzenie. Może to doprowadzić nawet do wystąpienia groźnej dla życia kwasicy.

Stosując terapię antybiotykami, najlepiej jest zażywać je na pusty żołądek. Lekarstwa dobrze jest przyjmować na godzinę lub dwie przed zamierzonym posiłkiem. Połączenie antybiotyków i pokarmów z nimi spożywanych może spowodować gorsze wchłanianie leków. Przechodząc takie leczenie nie należy przyjmować dodatkowych suplementów z wapniem, żelazem czy węglem aptecznym. Węgiel jest w stanie wchłonąć antybiotyk dlatego leczenie nie przyniesie jakichkolwiek efektów. Jeśli przyjmujemy preparaty z naparstnicą, musimy ograniczyć pokarmy bogate w błonnik bowiem to ziele jest składnikiem wielu leków podawanych przy zaburzeniach rytmu serca i niewydolności krążenia. Naparstnica zawiera substancje aktywne które w chętny sposób magazynują się w chlebie razowym, otrębach czy płatkach owsianych – jednym słowem mówiąc w błonniku pokarmowym. Posiadając w organizmie za duże stężenie naparstnicy, objawy choroby podczas leczenia zamiast znikać mogą ulec nasileniu. W błonniku kumulują się też aktywne składniki leków przeciwdepresyjnych, co może doprowadzić do znacznego pogorszenia samopoczucia.

Również tłuszcze utrudniają przyswajanie niektórych medykamentów. Może się to odbywać na dwa sposoby – rozpuszczać składniki leków przez co one nie spełniają swoich prawidłowych funkcji, bądź łącząc się ze składnikami leków i tworząc nierozpuszczalne w wodzie związki chemiczne. Jest to jeden z głównych powodów zalecania przyjmowania niektórych leków przynajmniej godzinę przed bądź dwie godziny po spożyciu danego pożywiania. Dość niebezpieczne jest połączenie tłuszczu z lekami posiadającymi w swym składzie teofilinę. Związek ten znalazł zastosowanie w leczeniu astmy oskrzelowej oraz innych chorób oskrzeli i  płuc. Połączenie związku z tłuszczami może doprowadzić do gwałtownych zaburzeń rytmu serca,  spadku ciśnienia krwi badź silnych bólów głowy.

Niektóre leki są niebezpieczne dla osób kierujących pojazdami mechanicznymi. Do takich preparatów zaliczamy między innymi eukardinę, czyli lek stosowany podczas dolegliwości związanych z sercem. Zawiera on niewielką dawkę środka nasennego, który w większym stężeniu może spowodować zaśnięcie za kierownicą. Na szybkość reakcji kierowcy wpływ mogą mieć leki przeciwlękowe, przeciwdepresyjne i przeciwnerwicowe (zarówno ziołowe, jak i syntetyczne). Większość leków rozkurczowych zawiera chociażby niewielkie dawki środków uspokajających i nasennych. Jeśli rano masz zamiar usiąść za kierownicą, to już po północy nie powinnaś stosować środków o działaniu nasennym. Kierowca może czuć się bezpiecznie podczas stosowania leków przeciwzapalnych, przeciwbólowych i przeciwreumatycznych, gdyż te nie osłabiają koncentracji i reakcji kierującego. Dlatego warto dokładnie zapoznać się z dołączoną do lekarstw ulotką. Leki, po których nie wolno obsługiwać urządzeń mechanicznych przez 42 godziny, oznaczone są zwykle kółkiem. Te, po których należy zachować szczególną ostrożność – czarnym trójkątem. Stosuj tylko te leki, które przepisał ci lekarz podczas ostatniej wizyty. Leki dostępne bez recepty stosuj z umiarem. Jeśli zapomniałaś przyjąć lek w odpowiednim czasie, nie bierz potem podwójnej dawki. Zanim zażyjesz lek polecany przez znajomych lub powszechnie reklamowany, zasięgnij porady lekarza.

  • Nie odstawiaj leku przed zakończeniem kuracji, nawet jeśli twój stan zdrowia uległ znacznej poprawie.
  • Nie dziel leków mających formę kapsułek.
  • Nie kupuj farmaceutyków na bazarach i od przypadkowych osób. L
  • eki przeterminowane odnieś do apteki i wrzuć do specjalnie przygotowanych pojemników.

Czym popijać, a czym nie:

Woda – najlepszy wybór to mineralna niegazowana. Inne napoje mogą wchodzić z lekami w niekorzystne interakcje.

Mleko – osłabia działanie wielu leków, m.in. antybiotyków.

Kawa i herbata - niewskazane dla przyjmujących preparaty żelaza; tworzy z nim trudno wchłaniające się związki, co wydłuża proces leczenia. Soki cytrusowe – zwłaszcza grejpfrutowy znosi aktywność biochemiczną wielu leków i powoduje różne skutki uboczne; w połączeniu z lekami przeciwhistaminowymi może wywołać zaburzenia rytmu serca.