28 lut
Autor: Daria
Stres. Słowo, które w ostatnim czasie zrobiło zawrotną karierę. Posługujemy się nim niemal na co dzień, odmieniając na wszelkie sposoby: mam stres, przeżywam stres, jestem zestresowana… Używamy tego magicznego słowa, czasem może nawet na wyrost, określając różne swoje nastroje – rozdrażnienie, zniechęcenie, przygnębienie – które nam przeszkadzają, komplikują życie, utrudniają kontakty z bliskimi, a z którymi nie zawsze umiemy sobie poradzić. Poddajemy się więc w pełnym rezygnacji przekonaniu, że tak musi być, że nic nie jesteśmy w stanie zmienić.
Czy rzeczywiście? Przecież stres to nic innego, jak silne napięcie emocjonalne lub psychiczne, spowodowane Czytaj więcej »
17 maj
Autor: Daria
Egzaminy wstępne do szkoły średniej to pierwszy wielki życiowy sprawdzian dla nastolatka. Pomóżmy mu pokonać zdenerwowanie i uwierzyć w sukces. Dziecko będzie o wiele bardziej spokojne, jeśli decyzja o wyborze szkoły zostanie podjęta wcześniej, a nie w ostatniej chwili.

Ważne jest także, by wiedziało, jak wygląda egzamin, czy jest pisemny, czy ustny i czy są egzaminy poprawkowe. Któregoś dnia możecie też wspólnie wybrać się do nowej szkoły, by dziecko oswoiło się z budynkiem, zobaczyło, w której sali będzie pisało testy, a w której zdawało egzamin ustny.
Jak wspomóc dziecko w tym trudnym dla niego momencie?
Dodawaj mu otuchy. Niektórzy rodzice straszą dziecko, że nie zda, bo za mało przykładało się do nauki. A nawet wymyślają kary w przypadku porażki. Jest to stresujące i przynosi odwrotny skutek. Dziecko zaczyna wątpić w sukces, skupia uwagę na ewentualnej porażce, a nie na nauce. Tymczasem pozytywne myślenie o egzaminach sprawia, że bardziej się mobilizuje i optymistycznie do nich podchodzi. Gdy rodzice wierzą w sukces pociechy, jest ona spokojna i pewna siebie, a przy tym wie, że w razie niepowodzenia może na nich liczyć.
Czytaj więcej »
3 kwi
Autor: Daria
Stres to dzisiaj bardzo modne słowo, używane dla określenia sytuacji, gdy człowiekowi coś zagraża, kiedy się czegoś boi, gdy jest zmęczony, zdenerwowany, przepracowany. Pojęcia tego powszechnie się nadużywa i interpretuje się je w sposób dość dowolny. Mówi się o stresie cywilizacyjnym, ekologicznym, środowiskowym (technostres), pogodowym, zawodowym, organizacyjnym, decyzyjnym, menedżerskim, informacyjnym itp.
Pojęcie stresu jest bardzo złożone i zawiera zarówno pozytywne, jak i negatywne treści.
Od dawna wiadomo, że stres Czytaj więcej »
7 lut
Autor: Daria
Wciąż w pośpiechu, pod ciągłą presją, usiłujemy zachować równowagę między pracą a życiem prywatnym. Nie da się żyć bez przerwy na wysokich obrotach. Aby czuć się dobrze, musimy dążyć do harmonii między ciałem, duchem i umysłem. Osiągniemy ją tylko wtedy, gdy nauczymy się odpoczywać.
Stres to naturalny składnik życia i dozowany z umiarem jest czynnikiem pozytywnym przy pokonywaniu fizycznych, intelektualnych i społecznych wyzwań. Wywołują go zresztą nie tylko negatywne, ale także bardzo szczęśliwe wydarzenia, jak ślub dziecka czy awans. Stresujące sytuacje przytrafiają się r w życiu prywatnym, jak i zawodowym. W pracy czynnikiem dodatkowo obciążającym organizm jest zmęczenie fizyczne. Można ciężko i długo pracować, ale tylko wtedy, gdy się umie tak odpoczywać, aby zregenerować siły. Okresy napięcia muszą się przeplatać z relaksem. W latach 50. w Stanach Zjednoczonych lekarze zamiast medykamentów zaczęli „przepisywać” zestresowanym pacjentom… relaks. Okazało się bowiem, że ponad połowa zgonów u ludzi poniżej 65 roku życia jest wynikiem niezdrowego stylu życia. Tak narodził się wellness.
Wellness trudno zdefiniować jednym słowem. Łączy on pojęcia „fitness” i „dobre samopoczucie”: jest wszystkim tym, co prowadzi do harmonii między ciałem, duchem i umysłem: gimnastyką, zdrową dietą, medytacją, odpoczynkiem, kontaktami międzyludzkimi…
Wellness to umiar. Zamiast wyciskającego siódme poty aerobiku – pełne gracji tai-chi albo uelastyczniająca ciało joga. W miejsce radykalnych diet – powolna utrata wagi na bazie zbilansowanego niskokalorycznego, ale pełnowartościowego jadłospisu.
Dieta zmniejszająca stres
W walce ze stresem szczególnie skuteczne są: orzechy, brokuły, czarne porzeczki, zielona fasolka szparagowa, ziemniaki, pieczywo pełnoziarniste, pomarańcze, melony. Unikać natomiast trzeba: alkoholu, tłustych mięs oraz w nadmiarze kawy i słodyczy.
Żywność, która uspokaja
Kiedy organizm jest pod wpływem stresu, szybciej zużywa niektóre składniki odżywcze: witaminy z grupy B, witaminę C i cynk. Aby pokonać zmęczenie wywołane stresem, musimy tak komponować posiłki, by zawierały jak najwięcej tych składników. Najlepiej jeść dziennie 5 lub 6 posiłków, co 3 godziny. W walce ze stresem szczególnie skuteczne są: orzechy, brokuły, czarne porzeczki, zielona fasolka szparagowa, ziemniaki, pieczywo pełnoziarniste, pomarańcze, melony. Unikać natomiast trzeba: alkoholu, tłustych mięs oraz w nadmiarze kawy i słodyczy.

Wydarzenia, które stresują najbardziej: śmierć partnera, dziecka lub rodziców, rozwód, ciężka choroba, utrata pracy, zawarcie małżeństwa, przejście na emeryturę, ciąża, narodziny dziecka, zmiana pracy i problemy finansowe.
Sześć sposobów na stres
- Połóż się na plecach, spleć dłonie na karku i zamknij oczy. Wyobraź sobie, że leżysz na ciepłym piasku pod palmami. Ich liście porusza lekki wietrzyk. Poruszaj lekko głową w lewo i prawo, starając się rozluźnić mięśnie palców. Oddychaj głęboko i równomiernie.
- Zielona herbata to skarbnica cennych mikroelementów, pita systematycznie przedłuża życie. Po męczącym dniu przywraca jasność myśli, odpręża, uspokaja. Polecamy też kosmetyki ją zawierające – dodają wigoru.
- Zmyj makijaż, połóż na twarz na 3 minuty ręcznik zmoczony w bardzo gorącej wodzie. Głęboko oddychaj. Po zdjęciu ręcznika wklep odmładzające serum lub silnie regenerujący krem – skóra świetnie wchłonie jego składniki.
- Uśmiechnij się! Badania wykazały, że uśmiech, nawet nieszczery, poprawia nam nastrój. Po pięciu minutach szczerzenia zębów będą cię bolały wargi, ale zapomnisz o zmartwieniach.
- Weź dwudziestominutową kąpiel w lawendzie, zioła znanego z właściwości odprężających i relaksujących. Możesz dodać do wody olejek lawendowy (wystarczy kilka kropli) albo kosmetyk o tym zapachu.
- Codzienność cię przytłacza? Pomyśl o przyszłości! Przejrzyj katalogi biur podróży pod kątem letniego urlopu, przeczytaj repertuary teatrów na najbliższe tygodnie, zastanów się, kogo zaprosisz na urodziny. Cudownie odpręża kontakt ze zwierzętami! Pogłaszcz kota, idź na spacer z psem, a świat od razu wyda się ciut lepszy…
30 lis
Autor: Daria
Podobno łatwo jest skonstruować robota, który byłby wierną repliką człowieka. Mógłby identycznie wyglądać, tak samo się poruszać… Mało tego, jest również możliwe, by podobnie myślał, czyli analizował otaczającą go rzeczywistość. Jednak nigdy nie potrafiłby odwzorować spontanicznych emocji. Nie śmiałby się, nie płakał, rumienił czy złościł, a więc nie reagowałby emocjonalnie w różnych sytuacjach czy w relacjach z innymi ludźmi.
Czym są emocje?
Emocje, jako proces charakterystyczny dla ludzi właśnie, interesowały badaczy już od starożytności. I choć próby ich zdefiniowania sięgają starożytnej Grecji, kiedy to powstała używana do dzisiaj terminologia czterech podstawowych temperamentów (melancholik, choleryk, sangwinik i flegmatyk), to do dzisiaj naukowcy mają problem z jednolitym określeniem, czym tak naprawdę są EMOCJE. Jedno jest pewne – emocje są i w dużej mierze determinują to, w jaki sposób się zachowujemy. Mają wpływ na nasze relacje z innymi ludźmi, na to, jak jesteśmy postrzegane, na naszą efektywność działania w różnych sytuacjach, wreszcie – na nasze samopoczucie.
Gdy nerwy puszczają
„Wygarnęłam mu wszystko, co o nim myślę! Byłam tak wzburzona, że nie potrafiłam ugryźć się w język!”. Zacznijmy od tego, jak przeżywanie przez nas emocji wpływa na kontakty z innymi. O ile emocje pozytywne mają tendencję raczej do wzbogacania relacji między ludźmi, o tyle te negatywne mogą przyczynić się do psucia tych związków. Przeżywane przez nas: strach, zdenerwowanie, złość często powodują, że tracimy kontrolę nad sobą i robimy coś, czego pierwotnie nie chciałybyśmy uczynić, mówimy o czymś, czego nie powinniśmy. Zwykle taka reakcja jest formą odreagowania przez nas dyskomfortu wypływającego z przeżywania negatywnych emocji i w związku z tym bywa ona skierowana przeciwko partnerowi rozmowy czy sytuacji. W rezultacie krzywdzimy go – obwiniając za swój stan, niesłusznie obrażamy, bo jesteśmy skupione na własnych emocjach, nie słuchamy i nie akceptujemy innego spojrzenia na zaistniały problem. To wszystko prowadzi do niepotrzebnego konfliktu.
Jak sobie poradzić?
Co więc robić w sytuacji, gdy coś lub ktoś doprowadził nas do szewskiej pasji? Zdusić w sobie nieprzyjemne emocje i z przyklejonym do twarzy uśmiechem, jak gdyby nic się nie stało, przejść nad tym do porządku dziennego? Nie! Nie ma nic gorszego niż „tłamszenie” w sobie negatywnych uczuć i nie danie im możliwości „wyjścia na zewnątrz”. Ale zdecydowanie lepiej powiedzieć o nich, a nie wyrażać ich swoim zachowaniem. Zamiast wrzeszczeć i wzrokiem ciskać gromy, warto po prostu powiedzieć: „Słuchaj, jestem potwornie wściekła z powodu tej sytuacji!”. To pierwszy krok. Drugi natomiast zależy od tego, jak ocenimy swoje możliwości. Można od razu „wziąć byka za rogi” i ciągnąć rozmowę lub wybrać inną opcję: „Jestem tak podminowana, że nie mogę skupić myśli. Umówmy się, że pogadamy tym za chwilę”. Oddalenie problemu w czasie daje nam możliwość odreagowania złych emocji i powrotu do trudnej sytuacji z większym spokojem odrobiną rezerwy. Trzeci krok to skoncentrowanie się na konstruktywnym działaniu, mającym na celu zmianę sytuacji, która powoduje napięcie lub rozwiązanie problemu niosącego właśnie te negatywne emocje. Skupienie swojej uwagi na aktywności, a nie na rozpamiętywaniu negatywnych uczuć, jest już samo w sobie sposobem na zniwelowanie ich działania.
Co za dużo to niezdrowo
„Wzburzyło mnie to tak bardzo, że nie mogłam rozsądnie myśleć ani działać”. Emocje mają wpływ na to, jak funkcjonujemy w sytuacji zadaniowej. Niewielka dawka emocji powoduje, iż wzrasta nasza efektywność, lecz zbyt duże ich stężenie powoduje drastyczny spadek jakości wykonywanej przez nas pracy. W przypadku emocji ma również znaczenie rodzaj zadań, które przed nami stoją. Im bardziej skomplikowane jest to wyzwanie, tym łatwiej obecność emocji wytrąca nas z równowagi.
Jak sobie poradzić?
W sytuacji wzburzenia lepiej zajmować się dobrze znanymi czynnościami, które wykonujemy na zasadzie nawyku, niż porywać się na bardziej ambitne zadania. Innymi słowy, w chwilach podenerwowania bardziej efektywne będzie, jeśli pozmywamy naczynia niż zajmiemy się rozliczeniem podatkowym. Natomiast, kiedy nie mamy wyboru – przed nami trudne zadanie, a emocje wrą – warto poświęcić trochę czasu na ich wyciszenie. Najprostsze sposoby to kilka głębokich wdechów, zmięcie lub podarcie dużej kartki, a jak mamy więcej czasu „odwentylowanie” emocji w trakcie rozmowy z kimś bliskim lub… pójście na siłownię czy spacer.
…nerwy na wodzy
„Tak się zdenerwowałam, że do tej pory serce mi wali jak miotem”. Rodzaj przeżywanych przez nas emocji, zwłaszcza gdy utrzymują się one przez dłuższy czas, ma wpływ na to, czy i na jakie choroby zapadamy. Niektóre schorzenia, jak nadciśnienie tętnicze, choroba wrzodowa, astma, zapalenie skóry, otyłość, są tak silnie uzależnione od naszego życia emocjonalnego, że zyskały nazwę chorób psychosomatycznych (psyche- dusza, soma – ciało). Co więcej, niektórzy badacze są przekonani, że wszystkie choroby i zaburzenia somatyczne mają podłoże emocjonalne.
Ciekawe wydają się wyniki badań, które szczegółowo wykazują, jaki rodzaj przeżywanej przez nas emocji wpływa na rozwój konkretnej choroby. I tak osobom cierpiącym na choroby astmatyczne często towarzyszy poczucie winy. Z kolei w przypadku nadciśnienia – są to emocje wiążące się ze stresem, stwardnienia rozsianego lub miażdżycy – euforii, cukrzycy – agresji, choroby wrzodowej – poczucie odpowiedzialności, nadmierna ambicja.
Jak sobie poradzić?
Co w związku z tym ma robić osoba, która wskutek przeżywanego na co dzień stresu ma „szansę” siedmiokrotnie szybciej zapaść na chorobę wieńcową serca? Pogodzić się z tą perspektywą i zbierać na by passy? Niekoniecznie. Stres, który coraz częściej towarzyszy nam w życiu i który często jest przyczyną negatywnych emocji, to coś, czego nie możemy zmienić. Jednak to, nad czym warto popracować, to sposoby radzenia sobie z jego konsekwencjami. Ciekawy eksperyment, w którym pewną grupę ludzi poddano frustracji, dowodzi, jak ważna jest możliwość odreagowania nieprzyjemnych doznań. Okazało się bowiem, że osoby, którym dano sposobność rozmowy z innymi lub pozostania na osobności i wyciszenia się, nie miały typowych symptomów towarzyszących frustracji (przyspieszone tętno, bóle głowy czy utrzymujące się długo wysokie ciśnienie krwi). Warto to przemyśleć i wyciągnąć wnioski.
Jak postępować z osobą wzburzoną emocjonalnie?
Kiedy rozmawiasz z osobą, która pod wpływem jakiegoś zdarzenia jest pobudzona emocjonalnie, chcesz za wszelką cenę ją uspokoić. Dlaczego jednak ci się to nie udaje?
Twój rozmówca przeżywa silne emocje, a to powoduje, że nie trafiają do niego racjonalne argumenty. W takiej sytuacji przede wszystkim trzeba dać mu się wygadać. Zachęcenie, by opowiedział o tym, co się wydarzyło, spowoduje, że emocje opadnę i nabierze on dystansu do trudnej dla siebie sytuacji. Dopiero, gdy zauważysz, że się uspokoił, możesz wspólnie z nim zacząć odwoływać się do logiki i analizować całe wydarzenie. Bo dopiero wtedy, gdy nie ma już nadmiaru emocji, do .głosu” dochodzi obszar reakcji analitycznych w mózgu, który umożliwia logiczne rozumowanie.