4 kwi
Autor: Daria
Metody leczenia zębów od prawie trzystu lat niewiele się zmieniły, za to ogromny postęp nauk medycznych i techniki powoduje stałe doskonalenie narzędzi i materiałów stomatologicznych. Współczesna stomatologia przykłada ogromną wagę do estetyki, w kształceniu lekarzy podkreśla się znaczenie tych problemów. Nie zdziwi więc nikogo życzenie pacjenta, by wymienić mu nienaruszoną, ale przebarwioną plombę na nową. Tylko pozornie jest to marnotrawstwo materiału. Wymiana dobrej plomby na inną, równie dobrą, ale ładniejszą, ma swój sens, jeśli dzięki temu ktoś przestanie wstydzić się uśmiechać, jeśli zacznie zachowywać się swobodniej, poczuje się pewniej. Dyskomfort psychiczny, spowodowany świadomością ukazania światu brzydko połatanych zębów, to także problem medyczny. Czytaj więcej »
3 kwi
Autor: Daria
Gdy w zębie zrobi się dziura, fachowo zwana ubytkiem, należy — po dokładnym usunięciu fragmentów zęba uszkodzonych przez próchnicę — wypełnić ją specjalną masą. „Łatanie” zęba to najczęściej stosowany zabieg stomatologiczny, każdy poddawał mu się przynajmniej raz w życiu. Chory ząb można wyleczyć i uczynić go na nowo przydatnym, zdolnym do wypełniania swych podstawowych funkcji.
Można też przywrócić mu ładny kształt i kolor. Ale jak? Czytaj więcej »
22 lut
Autor: Daria
Większość wad zgryzu można dzisiaj skutecznie leczyć. Aparaty ortodontyczne noszą zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe, a nawet w podeszłym wieku. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby zafundować sobie olśniewający uśmiech, ukazujący piękne równe zęby
Zaledwie 20 proc skrzywień zębów to wady wrodzone. Na resztę sami pracujemy w młodości. Nieprawidłowy zgryz może być skutkiem m.in. ssania kciuka, używania złego smoczka, oddychania przez usta, a najczęściej przyczyna leży we wczesnej próchnicy. Nie leczona próchnica wieku dziecięcego może spowodować zbyt wczesne wypadanie mleczaków, co z kolei pociąga za sobą zahamowanie wzrostu tkanki kostnej żuchwy, a także szczęki. Zęby stałe w niedostatecznie rozwiniętych szczękach nie zmieszczą się i będą się nawzajem wypychały w różnych kierunkach.
Lekarze wyróżniają dwa rodzaje aparatów ortodontycznych – stałe i ruchome. Ruchomy zalecany jest dla dzieci, między 4. a 12. rokiem życia (gdy organizm jeszcze rośnie) i składa się z płytki akrylowej i drucianych pętli, które kształtem są dopasowane do zębów. Pozwala on na korygowanie nadmiernego ich wychylenia w przód lub w tył, nie można jednak za jego pomocą przesuwać zębów ani ich obracać. Do leczenia takich wad musimy sięgnąć po aparat stały.
Kiedyś zakładany był tylko do 24. roku życia, dziś tego typu ograniczeń już nie ma. Wszystko zależy od tego, czy pacjent ma zdrowe zęby, dziąsła, wyrostki zębodołowe i czy jego szczęka i żuchwa są w dobrym stanie.
Ponieważ tkanka dorosłego jest znacznie twardsza niż dziecka, osoba dojrzała będzie po prostu musiała nosić aparat o wiele dłużej. Czasem trzeba, jeśli zęby są zbyt stłoczone, usunąć niektóre z nich (w ten sposób zyskuje się miejsce dla innych), ale taka konieczność pojawia się także i u pacjentów w młodszym wieku.

Moda na piękne zęby
O rozpoczęciu leczenia często decydują względy subiektywne. Do ortodontów zwracają się o pomoc ludzie, którym nie podoba się ich wygląd i uważają, że szpecą ich wystające zęby albo szpara między nimi. Noszenie aparatu nie budzi już żadnych negatywnych emocji. W dużym stopniu przyczyniła się do tego wokalistka zespołu rockowego O.N.A. -Agnieszka Chylińska, która pokazywała się w swoim aparacie na koncertach, plakatach, w programach telewizyjnych. Przez pewien czas taki aparat nosiła także top modelka Cindy Crowford. Zresztą na Zachodzie zadrutowane zęby już od lat nie stanowią dla nikogo żadnego problemu.
Aparat stały to zamki i pierścienie, które specjalnym klejem mocowane są do szkliwa. Do nich przytwierdza się sprężysty drut, który naciska na zęby ze stałą, niezbędną do prostowania siłą. To wprost nie do wiary, ale zęby można przesuwać do przodu, do tyłu i na boki oraz obracać je wokół własnej osi.
Przymiarka i korekta
Samo nałożenie aparatu stałego nie jest bolesne, choć sprawia pacjentowi pewien dyskomfort. Zaraz jednak po jego założeniu możemy, przez kilka dni, odczuwać lekki ból. To dlatego, że zęby muszą się przyzwyczaić do powstałego nacisku. Czasem pacjentom wydaje się, że zęby stały się jakby „rozkołysane”, ale to przejściowy efekt.
Dobranie i założenie aparatu trwa średnio 3 tygodnie. Lekarz musi najpierw wszystko dokładnie wymierzyć i wykonać tzw. wyciski uzębienia w specjalnej masie plastycznej. Potrzebne mu też będą zdjęcia RTG szczęki, żuchwy i oczywiście zębów. Dopiero teraz ortodonta może wykonać symulację i zaplanować całe leczenie. Następnym etapem jest założenie separatorów, czyli maleńkich gumeczek, które odsuwają piątki i siódemki od szóstek. Dzięki temu dookoła szóstki powstaje przestrzeń, która umożliwia założenie tzw. pierścienia. Do pozostałych zębów przykleja się zamki. Każdy ma rynienkę (coś w rodzaju nacięcia), w którą wskakuje łuk, czyli drut niklowo-tytanowy. Odtąd będzie on pchać zęby w odpowiednim kierunku. Potem pozostaje już tylko składać raz na miesiąc wizytę w gabinecie w celu kontroli wyników leczenia i korygowania siły, z jaką aparat naciska na zęby (na ogół wymiany łuków na coraz silniejsze). Aparat stały nosi się zwykle od 1,5 do 2,5 lat (starsi czasem nieco dłużej) w zależności od wady zgryzu. Po jego zdjęciu niezbędne jest stosowanie jeszcze przez pewien czas (kilka, kilkanaście miesięcy) tzw. aparatu retencyjnego (jest wyjmowany i nosi się go na noc), który nie dopuści do nawrotu wady.
Aparat i co dalej?
Lekarze zapewniają, że e aparaty ortodontyczne przeszkadzają w mówieniu, jedzeniu czy w ewentualnym załataniu dziury w zębie. Język, wargi i jama ustna szybko przyzwyczajają się do ciała obcego i nie buntują się zbytnio. Jeśli jednak kogoś krępowałaby nadmiernie natarczywość spojrzeń ciekawskich, wpatrujących się uważnie w nasze uzębienie, można zaszaleć i sprawić sobie aparat ceramiczny, w kolorze szkliwa, czyli prawie niewidoczny.
Gdy już jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami aparatu, musimy koniecznie pamiętać o przestrzeganiu kilku ważnych zasad.
- Starajmy się unikać sportów urazowych. W czasie uderzenia (chociaż aparat nawet nie ucierpi), może dojść do zranienia warg czy policzków.
- Musimy też zrezygnować z przyjemności gryzienia orzeszków czy landrynek lub innych twardych przekąsek, nie ma też mowy o gumie do żucia czy lepkich cukierkach. Może powodować oderwanie się zamków, ściągnięcie z zębów pierścieni czy choćby poluzowanie aparatu, a wtedy nie spełni on swojej roli. Nie powinniśmy też jeść czekolady, batoników itp., pić słodzonych napojów.
Jednak przede wszystkim nie wolno nam zapominać o prawidłowej, wręcz przesadnej higienie jamy ustnej. Należy absolutnie po każdym, zwłaszcza słodkim posiłku starannie myć zęby, korzystać ze specjalnych szczotek i płynów oraz używać nici dentystycznej. Przy niedbałym czyszczeniu pod metalowymi elementami bardzo łatwo gromadzą się bakterie.
Kosztowne leczenie
Najdroższe są aparaty ceramiczne. Ceny zależą oczywiście od rodzaju wady oraz od ośrodka, w którym prowadzić będziemy leczenie. Można przyjąć, że średnio założenie aparatu stałego to wydatek rzędu 1000 – 3000 zł (przy czym aparat ceramiczny kosztuje 300 – 500 zł drożej). Prawie zawsze, aby uzyskać trwałe efekty, potrzebne są dwa aparaty, co też trzeba wziąć pod uwagę. Do tego dochodzą comiesięczne wizyty lekarskie, za które płacimy 100 – 160 zł. Dlaczego to tyle kosztuje? Specjaliści twierdzą, że bardzo drogie są materiały (np. drut niklowo-tytanowy). Drogie jest też oprzyrządowanie. Poza tym, niestety, wydatki poniesione na leczenie ortodontyczne nie podlegają ubezpieczeniu i nie są zwracane przez kasy chorych (z wyjątkiem dzieci do 14. roku życia, którym przysługuje bezpłatnie jeden aparat ruchomy).
30 wrz
Autor: Daria
Butelka z napojem gazowanym to bardzo częsty towarzysz naszych wypraw czy spotkań weekendowych. Oczywiście znajdą się tacy, którzy popularne napoje pijają do obiadu, do kolacji, w domu, w szkole, w pracy, w autobusie czy samochodzie. Kto z nas wogóle nie pije słodkich napojów gazowanych? Z pewnością takich osób jest bardzo mało. Co więc możemy pić ze szklanki a do jakich napojów używać słomki?
Napoje najczęściej są słodkie i dostarczają organizmowi jedynie puste kalorie. Wpływa to niekorzystnie na naszą wagę. Dodatkowo Organizacja Academy of General Dentistry (AGD) ostrzega, że nadmierne i nieumiejętne spożywanie napojów gazowanych szkodzi naszemu uzębieniu. Jak wiadomo Amerykanie spożywają największe ilości różnego rodzaju napojów gazowanych. Statystyki mówią, iż jest to rocznie aż 576 puszek. Po przeliczeniu, na głowę każdego mieszkańca przypada 1,5 puszki dziennie. Jak łatwo można się domyśleć, odbije się to niekorzystnie na stanie uzębienia każdego z nich.

Dlaczego napoje szkodzą?
Cała szkodliwość kryje się za kwasami, które zawiera większość napojów. Tutaj najczęściej wyróżniamy kwas cytrynowy i fosforowy. Erozję szkliwa powodują również cukry, których duże ilości znajdziemy w sokach słodkich i gazowanych. Napoje gazowane na przykład typu ice-tea, zawierają szkodliwe dla zębów dodatki smakowe i barwiące. Najbardziej wrażliwe jest jednak uzębienie młodych ludzi.
Jak zminimalizować niekorzystne działanie napojów na uzębienie?
Odpowiedź na to pytanie jest zadziwiająco prosta- wystarczy umiejętnie je spożywać.
Academy of General Dentistry opublikowało raport z którego jednoznacznie wynika, że niezbyt częste spożywanie napojów jak i picie ich za pomocą słomki znacznie zmniejszy ryzyko trwałego uszkodzenia szkliwa.
Najlepszym rozwiązaniem jest picie napojów przy pomocy słomki skierowanej w tylną cześć jamy ustnej. Oczywiście nawet pijąc w ten sposób wszelkiego rodzaju szkodliwe napoje, nie ograniczymy zupełnie kontaktu płynu z uzębieniem. Dodatkowym i na pewno dobrym rozwiązaniem jest płukanie jamy ustnej po każdorazowym spożyciu kolorowego napoju. Zalecane jest także maksymalne ograniczenie napojów gazowanych za rzecz produktów niegazowanych. Napojami gazowanymi nie wolno płukać zębów a jedynie je połykać i to w jak najszybszy sposób. Nie spożywamy ich przed snem i nie myjemy zębów zaraz po ich wypiciu, gdyż takie działanie powoduje dodatkowe uszkodzenie już rozmiękczonego przez napój szkliwa.
26 lip
Autor: Daria
Odkrycia współczesnej biologii molekularnej w odniesieniu do zębów mają naprawdę rewolucyjny charakter. Wynika to z zaniedbań o zęby. Na tą chwilę stomatolodzy twierdzą, że nasza przemiana materii nie odbywa się w odpowiedni sposób, dlatego zęby atakuje próchnica oraz choroba tkanki przyzębia (paradontoza). Trzeba więc myć zęby trzy razy dziennie, aby pozbyć się bakterii, a przestrzenie między zębami czyścić specjalną nicią. Zepsute zęby należy usunąć i zastąpić nowymi, sztucznymi. Aby poprawić stan naszych zębów warto również wprowadzić kilka zmian w systemie opieki stomatologicznej. Oto przykład lekkiej nieprawidłowości – kiedy pacjent skarży się u lekarza na krwawienie dziąseł, rzadko otrzymuje radę, aby zjeść całą cytrynę i w ten sposób pozbyć się dolegliwości. Niektórzy dentyści, widząc nowego pacjenta, w myślach obliczają od razu zysk, jaki przyniesie im długotrwała kuracja. Krwawienie z dziąseł oraz ich stan zapalny wymagają często skomplikowanego leczenia, przepisuje się całą masę leków, poszukuje innych przyczyn. Dentysta może również stwierdzić, że tę dolegliwość należy leczyć kompleksowo a najlepiej wstawić koronki i nowe zęby, a wtedy problemy znikną na zawsze. Tym czasem zębom w przypadku problemu z krwawieniem i próchnicą potrzebny jest wapń i witamina C. Natura sprawiła, że uzębienie ma ogromne zapotrzebowanie na wapń, gdyż gryzienie wymaga siły. Oczywistym jest, że bez mocnego uzębienia gatunek jest skazany na wyginięcie. Wapń to rzeczywiste tworzywo zębów, natomiast witamina C jest substancją, która umieszcza wapń w zębach i wzmacnia dziąsła, uodparniając je na ścieranie. Bez obecności witaminy C wapń traci w przemianie materii połowę swojej wartości. Mówiąc inaczej: wapń zawarty w jedzeniu wystarcza nam jedynie wtedy, gdy spożywamy bardzo dużo witaminy C. Krwawienie z dziąseł ustanie dzięki regularnemu wypijaniu dwukrotnie w ciągu dnia soku z jednej cytryny.

Pomoc przy problemach z zębami i dziąsłami
Z problemem krwawienia z dziąseł możemy uporać się bez trudu, wypijając dwa razy dziennie sok z cytryny. Skutek będzie pięciokrotnie lepszy, jeżeli sok zastąpimy całą cytryną. W przypadku, gdy zęby są rozchwiane i zagrożone próchnicą, a dziąsła odsłaniają szyjki zębowe lub wykazują stan zapalny, należy dwa razy dziennie spożywać po 150 g chudego sera z całą cytryną. Ser również jest bogatym źródłem wapnia. Z wiekiem wzrasta niebezpieczeństwo wystąpienia paradontozy. W układzie immunologicznym pojawiają się wady tak zwanych neutrofilów, które stanowią większą część krwinek. Niedostateczne funkcjonowanie tych pomocników systemu immunologicznego ma katastrofalny wpływ na dziąsła. Duże dawki witaminy C błyskawicznie stawiają neutrofile na nogi, nawet w ciągu dwudziestu do czterdziestu minut. Oczywiście taka jednorazowa kuracja w formie świeżych owoców nie wystarcza w przypadku mocno zaatakowanych dziąseł lub zębów. Powód jest prosty: choroba zębów to oznaka niedoboru witaminy C w całym organizmie. Dlatego należy przede wszystkim uzupełnić poziom witaminy C w procesie przemiany materii. Współcześni fizjologowie-stomatolodzy zalecają zażywanie po jednym gramie kwasu askorbinowego (witamina C) z apteki cztery razy dziennie w równych odstępach czasu. Poprawa nastąpi już na trzeci dzień. Bezwzględny nakaz dla wszystkich, którzy w krótkim czasie chcą mieć zdrowe, ładne zęby bez pomocy stomatologa, to całkowita rezygnacja z takich węglowodanów jak makaron, oczyszczony ryż, cukier, słodycze i w ogóle wszystko, co ma słodki smak. Kto spożywa dużo owoców, sałaty i warzyw, może i powinien zjeść także nieco białego pieczywa, na przykład parę kromek bagietki z serem lub szynką, gdyż nie należy stale napychać jelita grubego samym pieczywem gruboziarnistym. Ciemne pieczywo w nadmiarze nie jest wcale zdrowe dla zębów, gdyż przylegając do nich, może im nawet zaszkodzić. Cukry proste są bowiem znakomitą pożywką dla miliardów bakterii wywołujących próchnicę. Brak tych węglowodanów sprawia, że bakterie, na które dodatkowo działają substancje immunologiczne zawarte w ślinie, giną samoistnie. Każda zjedzona cytryna zabija w obrębie uzębienia 300 milionów bakterii. Nadmierne spożywanie prostych węglowodanów tworzy w jelicie chaos sfermentowanych odpadów. Do ponownego wprowadzenia porządku potrzebne są substancje immunologiczne i odżywcze, których zaczyna wtedy brakować w innych częściach organizmu – na przykład w zębach. I jeszcze jedna ważna rada: kto spożywa regularnie dużo sera, powinien także dbać o zaopatrzenie organizmu w fosfor, gdyż te dwie substancje, stanowiące budulec dla kości i zębów, powinny pozostawać w określonej proporcji wobec siebie. Wszystkie produkty spożywcze bogate w białko zawierają również dużo fosforu (mięso, ryby, drób, jaja, mąka pełna, nasiona, orzechy).

A Ty? Masz zdrowe zęby?